Pies uchodzi za najlepszego przyjaciela człowieka. Takiego, który nie oczekuje niczego w zamian, no może z wyjątkiem miłości, takiego, który zawsze jest przy nas i który nigdy nas nie opuści. Czasami jednak nasz przyjaciel ma pewne problemy i kłopoty, z którymi uporać może się jedynie osoba, która jest za niego odpowiedzialna. Oczywiście chodzi mi w tym momencie o jego właściciela, od którego uzależniony jest jego podopieczny. To od niego zależy bowiem to, jak często będzie go zabierał do weterynarza na rutynowe kontrole oraz to, czy sam będzie od czasu do czasu sprawdzał stan uzębienia, poduszek na łapach czy też uszu.
To właśnie te ostatnie są tematem tego wpisu. Otóż choroby uszu są obecnie w Polsce głównym powodem, dla którego właściciele psów odwiedzają lecznice. Zazwyczaj niepokoi ich ciągłe i ostre drapanie psów swoich uszów, a czasem również i częste przekrzywianie głowy. Są to mniej więcej najbardziej charakterystyczne objawy, które powinny skłonić właścicieli do zwrócenia uwagi na swojego psa, jak również zastanowić się, czy nie będzie potrzebna wizyta u weterynarza, który poprawnie stwierdzi, co dolega naszego pupilowi. Nieliczni z państwa wiedzą, że często choroby uszne powiązane są z chorobami skórnymi takimi, jak np. grzybica czy świerzb. Nie należy więc bagatelizować pierwszych objawów zapalenia ucha.