Ropomacicze jest to choroba, która rok rocznie zbiera bolesne żniwo wśród suczek w całej Polsce. Jest to więc bardzo poważne zagrożenie, o którym jednak wiemy stosunkowo mało, żeby nie powiedzieć prawie nic. Mówię oczywiście o zwykłych ludziach, którzy niewiele mają wspólnego z pojęciami weterynarii. Co innego jednak lekarze, dla których jest to choroba dobrze znana i przed która starają się oni przestrzegać właścicieli suk.
Ropomacicze jest chorobą, która powstaje poprzez rozwój w ciele zwierzęcia bakterii. Z początku jest ich tylko kilkadziesiąt, jednak z czasem namnażają się one i powodują bardzo niekorzystne spustoszenie w ciele zwierzęcia. Kiedy jednak dochodzi do zakażenia bakteriami i czy można zrobić coś, co mogłoby ustrzec naszą pupilkę przed taką właśnie chorobą? Otóż rozwój tej dolegliwości zazwyczaj rozpoczyna się zaraz po zakończonej rui samicy. Czasami bowiem wewnątrz organizmu pozostają resztki wydzieliny gruczołowej, która po kilku miesiącach może ulec zakażeniu. Kiedy stan zwierzęcia się pogorszy, do jego krwioobiegu przedostaną się bakterie wywołując toksemię. Kolejne w kolejce są inne organy zwierzęcia, które po kolei zostają zarażone, konsekwencją czego jest śmierć zwierzęcia. Jedyną sprawdzoną i dającą niemalże całkowitą pewność metodą na to, żeby nie doprowadzić do takiej sytuacji jest sterylizacja, o której mowa w innym artykule.