Nie ma dla psa żadnej większej rozrywki, niż długi spacer ze swoim właścicielem oraz zabawy z nic na świeżym powietrzu. Niestety jednak, jak się okazuje, nie zawsze nasze zabawy są tak beztroskie, jak nam się wydaje. Na zewnątrz bowiem czyha niezwykle niebezpieczny wróg, który często atakuje niepostrzeżenie, a moment, w którym odkryjemy jego obecność, może być już zbyt późny na pomoc. Chodzi oczywiście o pasożyta, który uwielbia zakamarki roślin, a jeszcze bardziej krew swoich żywicieli, a mianowicie mowa o kleszczach.

Są to pasożyty sezonowe, które najbardziej aktywne są wiosną, latem oraz jesienią. Gdyby Polska leżała w cieplejszym klimacie to pewnie i zimą nie dawałyby nam one spokoju. Nieliczni z państwa zdają sobie sprawę z tego, że kleszcz jest pajęczakiem, którego zaliczamy do rodziny roztoczy. O tym, gdzie najchętniej żerują te pasożyty wiedzą już najmłodsi, a są to głównie lasy, pastwiska, łąki oraz tereny gęsto porośnięte krzakami. Co jednak sprawia, że pasożyty te są tak niebezpieczne? Otóż przenoszą one bardzo groźne choroby, które mogą zagrozić nie tylko zwierzętom, ale również ludziom. Nie należy więc bagatelizować tego, że zaobserwujemy u naszego psa kleszcza i natychmiast się tym zająć. Jeśli natomiast nie czujemy się na siłach, by tego dokonać, należy udać się do weterynarza, dla którego jest to normalny widok.